Rok temu uruchomiłem Sober Tracker.
Nie miałem dużego budżetu marketingowego. Nie miałem zespołu programistów. Nie miałem nawet żadnego "planu biznesowego".
Miałem po prostu problem.
Chciałem prostego sposobu na śledzenie własnej trzeźwości. Chciałem widzieć, jak rosną kolejne dni, obserwować, jak zwiększają się zaoszczędzone pieniądze, i odczuwać ten spokojny sens postępu, bez zbędnego hałasu.
Próbowałem innych aplikacji. Wiele z nich było świetnych, ale czułem, że są... przeładowane. Za dużo funkcji społecznościowych. Za dużo powiadomień. Za dużo kont do zakładania i haseł do zapamiętania. Chciałem czegoś, co będzie moje. Prywatne. Proste. Skupione.
Więc zbudowałem Sober Tracker.
Zderzenie z rzeczywistością
Kiedy wypuściłem pierwszą wersję, szczerze myślałem, że może 10 osób ją pobierze. Może 50, jeśli dopisze mi szczęście.
Dziś z pokorą dzielę się informacją, że ponad 6 000 z was pobrało Sober Tracker na iOS i Androida.
To 6 000 osób podejmujących decyzję. 6 000 unikalnych historii. 6 000 osób budzących się każdego ranka i mówiących sobie: "Dziś wybieram trzeźwy umysł."
Tylko w ostatnim miesiącu liczba pobrań się podwoiła. Wygląda na to, że energia "Nowy rok, nowe ja" jest jak najbardziej realna, ale najbardziej inspiruje mnie nie liczba, lecz wytrwałość. To widok ludzi, którzy trzymają się swojego postanowienia, dzień po dniu.
Co zbudowałem (i dlaczego ma to znaczenie)
W świecie, który walczy o twoją uwagę, chciałem, żeby Sober Tracker był narzędziem, które szanuje twój spokój.
- Żadnego bałaganu społecznościowego: Trzeźwość jest sprawą osobistą. Nie potrzebujesz tablicy aktualności pełnej obcych ludzi, żeby potwierdzać swoje postępy, chyba że tego chcesz (do tego są inne świetne aplikacje). Sober Tracker jest dla ciebie.
- Żadnej zbędnej złożoności: Przejrzysty licznik. Tracker postępów. Kalkulator "zaoszczędzonych pieniędzy". To, co niezbędne, dopracowane do perfekcji.
- Żadnych kont: Twoje dane pozostają na urządzeniu. Nie musisz się logować, żeby udowodnić, że jesteś trzeźwy. Po prostu jesteś.
Tak naprawdę zbudowałem tę aplikację dla siebie. Używam jej każdego dnia. Kiedy otwieram ją i widzę własną serię dni, przypomina mi o tym, dlaczego zacząłem. A świadomość, że tysiące z was widzi jednocześnie jak rośnie ich własna seria? To jest moc.
Co zadziałało
Patrząc wstecz na ten pierwszy rok, kilka rzeczy szczególnie się wyróżnia:
- Rozwiązanie prawdziwego problemu: Nie próbowałem wymyślać potrzeby. Po prostu wypełniłem lukę, którą sam odczuwałem. Okazało się, że tysiące z was też ją czuło.
- Skupienie na wyszukiwaniu: Większość z was znalazła aplikację po prostu szukając rozwiązania. To mi mówi, że szukaliście pomocy. Byliście gotowi. Cieszę się, że Sober Tracker mógł być tam, kiedy go potrzebowaliście.
- Prostota zwycięża: W skomplikowanym świecie prostota to supermoce. Nie potrzebujesz grywalizacji, żeby pozostać trzeźwym, potrzebujesz jasności.
Co zrobiłbym inaczej
Nie było idealnie. Żałuję, że nie nawiązałem z wami kontaktu wcześniej. Żałuję, że nie dzieliłem się częściej aktualizacjami, nie świętowałem więcej kamieni milowych i może nie przetłumaczyłem aplikacji na więcej języków wcześniej (pozdrowienia dla naszej rosnącej społeczności w Chinach!).
Ale to jest piękno tej drogi. Podobnie jak trzeźwość, budowanie tej aplikacji odbywa się dzień po dniu. Uczymy się. Dostosowujemy. Rośniemy.
Na kolejny rok
Patrząc w przyszłość, na rok 2026, moja obietnica wobec was pozostaje taka sama:
Sober Tracker zawsze będzie prosty, prywatny i skupiony na twoim sukcesie.
Będę pracował nad pomocniejszymi treściami, może kilkoma nowymi, dyskretnymi funkcjami, które pomagają bez rozpraszania, i na pewno nad nowymi sposobami wspierania twojej drogi.
Dziękuję. Dziękuję za pobranie, za oceny (4,6 gwiazdki! Niesamowite!) i przede wszystkim dziękuję za powierzenie temu małemu narzędziu tak ważnej części waszego życia.
Oto za kolejny dzień. I następny.
Trzymajcie się mocno.

